Dzięki wysokim pozycjom w Google na frazy wyszukiwane przez osoby zainteresowane Twoją ofertą możesz pozyskiwać wartościowy ruch. Jednak ta wyszukiwarka daje Ci możliwość dotarcia do odbiorców nie tylko poprzez wyniki tekstowe. Kolejnym sposobem jest pozyskiwanie odwiedzin z Google Grafika. Tylko czy to się opłaca? Czy rzeczywiście internauci docierają tak na strony WWW?
Czy warto pozycjonować grafikę w Google?
Tak, zdecydowanie warto. Być może zastanawiasz się, czy inwestowanie w pozycjonowanie w czasach rosnącej popularności narzędzi AI takich jak ChatGPT, ma sens. W takim razie zerknij na poniższą grafikę, która pokazuje, ile wynosi udział w ruchu LLM-ów na popularnej stronie Ahrefs.com.

Okazuje się, że Google zapewnia witrynie 345 razy więcej ruchu niż ChatGPT, Gemini i Perplexity razem wzięte.
Niestety, ale wprowadzenie w Google AI Overviews zredukowało liczbę kliknięć o 34,5%, ale nie zmienia to faktu, że w dalszym ciągu ta wyszukiwarka zapewnia witrynom największy ruch.
A jak wygląda sytuacja w Google Grafika? Każdego dnia przetwarza 3,5 miliardy zapytań, dlatego nie należy jej pomijać w strategii marketingowej.
W przypadku niektórych branż, np. odzieżowej czy obuwniczej, szukanie produktów w Google Grafika jest czymś naturalnym. Można od razu przejść do przeglądania zdjęć np. butów na wielu stronach i dopiero z tych wyników przekierować się na witrynę, która je oferuje. Bazując wyłącznie na wynikach tekstowych, użytkownicy w takim przypadku mogą tracić czas. Zastanów się, czy odbiorcy Twojej oferty mogą szukać produktu na podstawie zdjęć, a jeśli tak – zacznij działać. Jeszcze lepszym krokiem jest weryfikacja, czy aktualnie masz użytkowników, którzy trafiają tam z Google Grafika.
Pamiętaj, że zdjęcia wyświetlają się nie tylko w Google Grafika, ale również wynikach standardowych i Google Discover.
Jak sprawdzić ruch na stronie z Google Grafika?
Ruch z Google Grafika możesz sprawdzić w Google Search Console po zalogowaniu się na https://search.google.com/search-console:
- W menu po lewej stronie kliknij opcję Skuteczność.

- Kliknij opcję Typ wyszukiwania, którą znajdziesz nad wykresem.

- Zaznacz opcję Grafika, a następnie kliknij Zastosuj.

- Następnie zobaczysz, jakie frazy zapewniały Twojej stronie ruch po kliknięciu zdjęcia, ile było wyświetleń, jaka średnia pozycja i ile wynosił CTR. Zazwyczaj klikalność jest niewielka, ale warta odnotowania.

W przypadku analizowanej strony, która ma około 150 odwiedzin dziennie z wyników tekstowych, grafika przyniosła dodatkowe 290 odwiedzin w 3 miesiące. Nie jest to powalający wynik, ale też branża nie skłania do szukania inspiracji w Google Grafika.

Jak pozycjonować zdjęcia w Google Grafika?
Osiągnięcie wysokich pozycji w wynikach Google Grafika wymaga podjęcia wielu działań. Widoczność zależy od wielu czynników – warto dopracować każdy element, nie tylko biorąc pod uwagę SEO, ale również komfort użytkowników. Dzięki jakim krokom możesz osiągnąć wyższe pozycje zdjęć w Google?
Optymalizacja nazwy pliku
Nazwa nie powinna być przypadkowym ciągiem znaków, tylko opisywać, co znajduje się na zdjęciu. Użyj najważniejszego słowa kluczowego, które wskazuje na ważną cechę tego, co się znajduje na grafice. Przykładowe, dobre nazwy:
- czerwona-suknia-dochna.jpg
- statystyki-kredytow-hipotecznych-w-2025.jpg
- zestaw-mebli-dzieciecych-bialych-bartek.jpg
Tworząc nazwy plików graficznych, stosuj następujące zasady:
- nie używaj spacji ani podkreślników – słowa rozdzielaj łącznikami,
- nie upychaj wielu słów kluczowych – nazwa ma sugerować, co użytkownik znajdzie na zdjęciu,
- nie używaj wielkich liter, polskich znaków ani znaków specjalnych.
Jeśli masz wiele zdjęć, które dotyczą tego samego zagadnienia, i nie chcesz ręcznie zmieniać nazw, skorzystaj z programu Visual Watermark. Możesz w nim ustawić jeden element nazwy, który będzie stały, oraz kolejne, które będą używane przy następnych zdjęciach, np. będzie dołączana do nich liczba porządkowa.

Jednak zawsze lepiej różnicować zdjęcia. Kiedy wszystkie są umieszczane np. w recenzji hotelu, możesz użyć następujących:
- hotel-xxx-restauracja.jpg
- hotel-xxx-pokoj.jpg
- hotel-xxx-lazienka.jpg.
To lepsze niż dodawanie kolejnych liczb, aby tylko wyróżnić kolejne fotografie.
Optymalizacja tagu alt, czyli opisu alternatywnego
Uzupełnienie tego elementu jest proste i przynosi korzyści. Tag alt to opis, który dostarcza informacje o zawartości zdjęcia, co jest ważne dla algorytmu. Wypełnij ten element dla każdej grafiki – opisz, co znajduje się na grafice i użyj słowa kluczowego. Nie jest to jednak miejsce na upychanie fraz.
Google pokazuje, jak powinien być wypełniony ten element. Zerknij na poniższą grafikę. Pierwszy z pokazanych kodów nie zawiera tagu alt – z takiego nie korzystaj. Kolejny to zły przykład wykorzystania opisu, gdzie upchano słowa kluczowe. Przykład trzeci jest lepszy, ale niewiele przekazuje. Natomiast pozycja ostatnia jest zdecydowanie godna polecenia.

Źródło: https://developers.google.com/search/docs/appearance/google-images?hl=pl
Oto przykłady dobrych tagów alt:
- para ogląda wózek dziecięcy,
- kobieta tańczy w czerwonej długiej sukni.
- fachowiec kładzie gładź gipsową.
Alt jest ważny nie tylko dla robotów Google’a, ale również osób z wadą wzroku i niewidomych. Korzystają oni ze specjalnych przeglądarek, które czytają zawartość stron.
Dodaj tytuł zdjęcia
Poza atrybutem alt możesz dodać jeszcze jeden ważny element – tytuł zdjęcia. Zazwyczaj, kiedy umieścisz kursor myszy na danej fotografii, to w okienku wyświetli się jej tytuł. Powinien być opisowy i zawierać najważniejsze słowo kluczowe. Unikaj jednak używania tej samej treści w title i alcie. Możesz napisać to samo, ale innymi słowami. Title nie jest tak ważny jak alt, ale warto go umieścić. Oto, jak może wyglądać dobry kod po umieszczeniu wszystkich tych elementów:
<img src=”http://hostido.pl/hosting-wordpress.jpg” alt=”Hosting zoptymalizowany pod system WordPress” title=”Hosting WordPress z szybkimi dyskami SSD NVM-e” />.
Przygotowanie mapy plików graficznych
Tworząc mapę, możesz przyspieszyć indeksowanie plików – ułatwia to robotom Google znalezienie grafiki, przeanalizowanie i ewentualne dodanie do indeksu. Nie musisz tego robić ręcznie – wiele narzędzi czy pluginów do systemu WordPress wykona to automatycznie. Taką mapę generują, np. pluginy Yoast SEO i All in One SEO. Oto, jak wygląda kod przykładowej mapy:

Źródło: https://developers.google.com/search/docs/crawling-indexing/sitemaps/image-sitemaps?hl=pl
Co ciekawe, w tym przypadku w grę wchodzi użycie adresów innych niż w Twojej domenie. Możesz hostować obrazy w sieciach dostarczania treści (CDN). Obie domeny powinny być zweryfikowane w Google Search Console, aby wiedzieć o ewentualnych błędach indeksowania.
Odpowiedni format zdjęcia
Grafika powinna mieć odpowiedni rozmiar – zaleca się, aby pojedyncze zdjęcie miało nie więcej niż 200 KB. Aby to osiągnąć, potrzebujesz odpowiedniego formatu grafiki. Dane na temat plików wykorzystywanych online mogą zaskakiwać.

Z analizy W3techs.com wynika, że prawie 78% stron korzysta z formatu PNG. Drugie miejsce zajmuje JPG, które już jest dosyć dobrym połączeniem jakości i zajmowanej powierzchni. Są lepsze rozwiązania, mianowicie:
- WebP – opracowany przez Google. Pliki mają o około 30% mniejszy rozmiar niż JPG przy zachowaniu takiej samej jakości. Bardzo szybko zdobył dużą popularność.
- AVIF – nowoczesny format obrazu, który zapewnia jeszcze lepszą kompresję i wyższą jakość. Obsługuje przezroczystość, animacje, HDR i szeroką gamę kolorów. Zdjęcie zajmuje nawet 10 razy mniejszą powierzchnię bez utraty jakości.
Dzięki zastosowaniu takich formatów strona ładuje się szybciej, co pozytywnie wpływa na widoczność obrazów w Google. To ważne także dla samych użytkowników – szybsze ładowanie przekłada się na lepsze doświadczenia.
Nie musisz ręcznie kompresować każdego pliku. Skorzystaj z pluginów, dzięki którym wszystko będzie się odbywać automatycznie na etapie kopiowania plików na serwer. W przypadku systemu WordPress dobrym wyborem jest Converter for Media. W bezpłatnej wersji oferuje konwersję do formatu WebP, a w odpłatnej – AVIF. Plan dla nielimitowanej liczby witryn kosztuje od 50 dolarów rocznie, ale obowiązuje do limitu 120 tys. zdjęć. Dla wielu witryn to bardzo dobra oferta.

Korzystaj z unikatowych zdjęć
Najlepiej nie korzystać z darmowych grafik z banków zdjęć, które są wykorzystywane na tysiącach różnych stron. Warto mieć własne, unikatowe fotografie i na nich się koncentrować, nawet jeśli jest ich mniej. Trudno oczekiwać, aby Google umieszczało na wysokich pozycjach identyczne zdjęcia. Fotografie unikatowe dają na to większą szansę.
Zastosuj dane strukturalne dla grafiki
Niektóre zdjęcia możesz oznaczyć za pomocą mikrodanych. Dzięki danym strukturalnym poinformujesz roboty o kontekście obrazu i tym samym zwiększysz szansę na wyświetlenie grafiki w wynikach rozszerzonych (rich snippets). Najważniejsze elementy to: contentUrl, name, description, license, acquireLicensePage oraz creditText.
Na poniższej grafice znajduje się przykładowy kod:

Najlepszym miejscem na umieszczenie tego kodu jest sekcja <head>. Jeśli nie chcesz wprowadzać zmian ręcznie, możesz skorzystać z gotowych rozwiązań w postaci pluginów. W przypadku systemu WordPress są to m.in. All in One SEO i Yoast SEO.
Używaj zdjęć tematycznie powiązanych ze wpisem
Przy tak intensywnym rozwoju AI wyszukiwarki coraz lepiej radzą sobie z rozpoznawaniem zawartości zdjęć. Dlatego wstawianie przypadkowych fotografii nie ma sensu nie tylko ze względu na SEO, ale również biznesowo. Publikuj grafiki, które angażują użytkownika, np. pokazują konkretny produkt lub usługę, którą oferujesz. Ważna jest również jakość fotografii – zdjęcia nie mogą być nieostre.
Pozycjonowanie zdjęć – czy to na pewno dobry kierunek?
Jak widzisz, pozycjonowanie zdjęć wymaga sporo pracy, ale przynosi też dobre efekty. Takim podejściem nie tylko zwiększasz szansę na pojawienie się Twoich produktów w wynikach wyszukiwania Google, ale również zapewniasz użytkownikom pozytywne doświadczenia.